RSS
wtorek, 21 lutego 2017
Pączki warszawskie

Z sentymentem i tęsknotą wspominam momenty spędzone z babcią i dziadkiem w kuchni za czasów kiedy byłam dzieckiem czy nastolatką. Każdego roku mój dziadek wyciągał stary zeszyt z przepisami, który należał do jego mamy, a mojej prababci i zabierał się za wyrabianie ogromnej porcji ciasta drożdżowego. Dziadek zawsze nadziewał pączki tradycyjną, ucieraną marmoladą z róży, jeszcze przed smażeniem. Jego pączki były małe, idealnie złote i po prostu cudowne. Ten smak pozostanie ze mną na zawsze

Dlatego teraz ja, co roku smażę pączki. Tak w zeszłym roku, jak i w tym padło na staropolski przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki, który w oryginale zaczerpnięty został z XIX wiecznej książki "Kuchnia Lucyny Ćwierczakiewiczowej".  Uwielbiam takie tradycyjne przepisy, mają w sobie wartość nie do podrobienia.

Ciasto z tego przepisu wychodzi bardzo miękkie, ale dobrze się z nim pracuje, jest bezproblemowe. Są to zdecydowanie pączki "na bogato" ze względu na ilość żółtek, masła i kremówki. Ale Kochani! Nie żałujmy sobie, raz w roku można, a powiem Wam szczerze, że warto, bo po tych dziadkowych są to najlepsze pączki jakie w życiu jadłam. Wprost rozpływają się w ustach :) 

 

 

Składniki:

  • 500 g mąki
  • 21 g drożdży suchych
  • 8 żółtek
  • 1 szklanka śmietany kremówki 30%
  • 1/3 szklanki mleka
  • 150 g masła
  • 100 g cukru
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 30 ml spirytusu lub wódki

NADZIENIE

  • marmolada różana

DO SMAŻENIA

  • 500 g smalcu

LUKIER

  • 250 g cukru pudru
  • 3 łyżki wody
  • 3 łyżki soku z cytryny

 

Masło roztapiamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Mąkę mieszamy w dużej misce z drożdżami. Dodajemy sól i cukier, a następnie żółtka, mleko i kremówkę. Powoli zagniatamy ciasto, na koniec dolewając masło. Wyrabiamy około 15 minut, a następnie formujemy kulę i umieszczamy w misce, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 90 minut, aż podwoi swoją objętość.

Ciasto można również wyrobić w maszynie do pieczenia chleba. Do misy maszyny wlewamy roztopione masło, mleko, żółtka i kremówkę. Na wierzch wsypujemy mąkę, cukier, sól i na środek suche drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta "dough" i po 90 minutach ciasto jest gotowe.

Wyrośnięte ciasto drożdżowe wykładamy na podsypaną mąką stolnicę i zagniatamy ponownie. Dzielimy na kawałki po około 50 gram każdy (wychodzi około 25), albo większe - według uznania. Formujemy z nich kulki i układamy na blasze. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 25 minut, aż ponownie wyrosną.

 

 

W garnku z grubym dnem roztapiamy na początek około 300 g smalcu.W trakcie smażenia trzeba go będzie dokładać, więc pozostałe 200 g powinno wystarczyć. Podgrzewamy tłuszcz do około 175 stopni i smażymy pączki z obydwu stron na złoty kolor.

 

 

Usmażone pączki odkładamy na talerze wyłożone ręcznikiem papierowym, aby odsączyć je od nadmiaru tłuszczu. Kiedy są przestudzone nadziewamy je konfiturą przy pomocy szprycy ze specjalną końcówką.

W misce ucieramy cukier puder z wodą i z sokiem z cytryny. Tak przygotowanym lukrem polewamy pączki.

 

 

 

Smacznego! :-)

środa, 08 lutego 2017
Korzenna czekolada na gorąco

Cudownie rozgrzewająca i bardzo bardzo pyszna. Jeśli dodacie tak jak ja przypraw korzennych stanie się jeszcze bardziej aromatyczna. Idealna na rozgrzanie się we dwoje w nadchodzące mroźne dni. Jeśli udekorujemy ją bitą śmietaną i posypiemy cukrowymi serduszkami będzie wspaniałym walentynkowym deserem

 

Przepis znalazłam w Małej Cukierence i zmodyfikowałam. 

 

 

 

Składniki:

  • 500 ml mleka
  • 100 g czekolady gorzkiej wysokiej jakości
  • 2 -3 łyżki brązowego cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • szczypta mielonych goździków
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • dekoracja: bita śmietana, cukrowa posypka

 

W garnku z grubym dnem podgrzewamy mleko z cukrem i mieszamy, aż się rozpuści. Czekoladę siekamy na drobniejsze kawałki i wrzucamy do mleka. Kiedy połączy się z mlekiem, dodajemy korzenne przyprawy i mieszamy. Gotowy napój przelewamy do szklanek i dekorujemy wedle uznania bitą śmietaną i cukrową posypką. Podajemy gorące :)

 

Smacznego! :-)

wtorek, 31 stycznia 2017
Ciasto Kinder Country

Witajcie Kochani po miesięcznej przerwie! Bardzo długo mnie tu nie było, ale styczeń w moim zawodzie przeważnie należy do intensywnych i niestety zabrakło czasu na przyjemności. Przepisy i zdjęcia piętrzą mi się w folderach dlatego mam nadzieję, że tym razem uda mi się publikować regularnie :) 

Ciasto, które dziś Wam proponuję to odpowiednik znanego batonika firmy Kinder. Przyznam szczerze, że batonik ten jest jednym z moich ulubionych, dlatego kiedy zobaczyłam przepis na to ciasto, wiedziałam, że muszę je zrobić w najbliższym czasie. Moi domownicy wprost oszaleli na jego punkcie! Nie wiem czy byli tak głodni słodyczy po długiej przerwie w pieczeniu, czy tak bardzo im smakowało. Wiem jedno - ciasto zniknęło w mgnieniu oka.

Przejdźmy jednak do konkretów. Robi się je szybko i bezproblemowo. Nie trzeba włączać piekarnika, a przygotowanie mas również nie powinno sprawić nikomu problemu. Biała masa razem z płatkami do złudzenia przypomina tę z batonika. Masa ciemna na wierzchu jest odpowiednikiem czekolady, którą baton jest polany, to taki dodatek, muszę jednak przyznać że pyszny.

Polecam! :)

 

Źródło: Przepis na talerzu

 

 

Składniki:

  • 400 ml śmietany 30%
  • 250 g sera mascarpone
  • 2 śmietan-fixy
  • 2 białe czekolady
  • 2 mleczne czekolady
  • 100 g herbatników
  • 3,5 szklanki płatków "Nestle Kangus"

 

Białe czekolady roztapiamy w kąpieli wodnej i studzimy.

200 ml śmietany kremówki ubijamy w misie miksera razem z mascarpone, aż powstanie sztywna masa. Pod koniec ubijania wlewamy ostudzoną czekoladę i miksujemy do połączenia składników. Do gotowej masy wrzucamy 3 szklanki płatków Nestle Kangus i mieszamy.

Formę o średnicy 21 cm wykładamy papierem do pieczenia i na dnie układamy herbatniki. Na wierzch wykładamy gotową białą masę. Wyrównujemy i układamy pozostałe herbatniki.

Czekoladę mleczną roztapiamy w kąpieli wodnej.

W tym czasie, 200 ml śmietany ubijamy dodając stopniowo dwa śmietan-fixy, aby masa była bardziej zwarta. Do ubitej śmietany dodajemy cienką stróżką wystudzoną czekoladę i miksujemy do połączenia.

Gotową masę czekoladową wylewamy na ułożone wcześniej herbatniki. Wyrównujemy i posypujemy pozostałą połową szklanki płatków. Schładzamy w lodówce kilka godzin, a najlepiej całą noc. 

 

 

Smacznego! :-)

sobota, 31 grudnia 2016
Drożdżowa gwiazda z makiem

Ta drożdżowa gwiazda to zdecydowanie hit tegorocznych Świąt i najlepszy makowiec jaki w życiu udało mi się upiec. Nie wiem czy to za sprawą idealnego do pracy, a potem zachowującego świeżość bardzo długo po upieczeniu ciasta drożdżowego, czy może pierwszy raz w życiu wykonanej własnoręcznie masy makowej. Jedno wiem na pewno - ta propozycja to "must bake" na kilka kolejnych Świąt Bożego Narodzenia :-)

 

Źródło: ciasto i wykonanie Poezja Smaku, masa makowa - przepis własny

 

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 3 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 120 g masła 
  • 2 jajka (duże)
  • 14 g drożdży suchych*
  • 2/3 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru

MASA MAKOWA

  • 200 g maku (suchego, już zmielonego)
  • 750 g cukru brązowego
  • 2 łyżki miodu
  • 25 g rodzynek
  • 25 g suszonej żurawiny
  • 25 g orzechów włoskich
  • 2 łyżki mielonych migdałów
  • 1/4 szklanki kandyzowanej skórki z pomarańczy
  • 4 daktyle
  • 4 suszone morele

DODATKOWO

  • białko (do posmarowania)

 

Masło roztapiamy w małym rondelku i studzimy. Mąkę mieszamy w misce z suchymi drożdżami, dodajemy cukier, jajka, mleko i roztopione masło. Wyrabiamy ciasto kilka minut, aż będzie spójne i elastyczne. Z ciasta zagniatamy kulę, przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 90 minut, aż podwoi swoją objętość.

*Do przygotowania ciasta można użyć również drożdży świeżych (50 g), z których najpierw należy przygotować rozczyn.

Ciasto można wyrobić w maszynie do pieczenia chleba. Do misy maszyny wlewamy (ostudzone) roztopione masło, mleko i jajka. Wsypujemy mąkę, cukier, a na środek drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta "dough" i po 90 minutach ciasto jest gotowe.

 

W międzyczasie, kiedy ciasto rośnie, my przygotowujemy masę makową. Zmielony mak zalewamy wrzątkiem, do jego wysokości w garnku. Pozostawiamy na około 30 minut, aż woda całkiem wsiąknie. Po tym czasie mak odcedzamy z nadmiaru wody np przy użyciu lnianej szmatki, gazy lub po prostu na sitku dociskając go łyżką lub ręką.

Odcedzony mak mieszamy z cukrem, miodem, mielonymi migdałami, skórką pomarańczową, rodzynkami i żurawiną. Orzechy włoskie, daktyle i morele kroimy na drobne kawałki i również dokładamy do masy. Całość mieszamy i wkładamy do lodówki na czas przygotowania ciasta.  

 

Wyrośnięte ciasto drożdżowe wykładamy na podsypaną mąką stolnicę i uderzamy nim kilka razy, aby je odgazować. Dzielimy je na 3 równe części. Pierwszą część rozwałkowujemy na koło o średnicy około 25 cm i przekładamy je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Koło smarujemy 1/2 masy makowej. Kolejną porcję ciasta rozwałkowujemy na koło, układamy na wierzchu poprzedniego i smarujemy pozostałą masą. Przykrywamy rozwałkowanym trzecim plackiem ciasta. Na środku odciskamy okrąg szklanką i dzielimy ciasto nożem najpierw na 4 części, a następnie każdą kolejną również na 4, aby powstało 16 ramion (nie docinamy do samego środka). Dwa sąsiadujące kawałki łączymy w pary. Jeden z nich okręcamy dwa razy w lewo, a drugi dwa razy w prawo, a następnie złączamy je za końce.  Uformowaną gwiazdę odstawiamy na około 20 minut do wyrośnięcia.

 

 

Wyrośniętą gwiazdę smarujemy roztrzepanym białkiem i pieczemy około 25 minut w temperaturze 170 stopni. Po upieczeniu, ciasto wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia. Najlepiej smakuje zaraz po upieczeniu, ale zachowuje świeżość do 5 dni.

 

 

Smacznego! :-)

niedziela, 25 grudnia 2016
Zimowe ciasteczka z rumem i Życzenia

Pyszne zimowe ciasteczka, idealne na świąteczny czas. Pachną przyprawami korzennymi i rozgrzewającym rumem. Są tak kruche i delikatne, że dosłownie rozpływają się w ustach. Najbardziej urzeka mnie w nich to, że cukier puder, w którym są otoczone, przywodzi na myśl śnieżne zaspy, a w tym roku w Święta niestety znów brakuje śniegu :)

 

Źródło: Moje Wypieki, oryginalnie Martha Stewart

 

 

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • szczypta soli
  • 170 g masła (w temp. pokojowej)
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1/4 szklanki ciemnego rumu

 

W misce mieszamy obydwie mąki z przyprawami. 

W osobnej misce ucieramy masło z 1/3 szklanki cukru pudru, aż powstanie jasna i puszysta masa. Dodajemy po trochę rumu i dalej miksujemy. Następnie wsypujemy mieszankę składników suchych i ucieramy na mniejszych obrotach, aż wszystko się połączy. 

Powstałą masę dzielimy na pół. Z każdej połowy formujemy wałeczek ciasta o średnicy około 3- 4 cm, który zawijamy w papier do pieczenia. Obydwa wałeczki wsadzamy do zamrażalnika na około 40 minut. 

Po tym czasie ciasto rozwijamy z papieru i kroimy plastry o grubości około 4 mm. Układamy je na blachach wyłożonych papierem do pieczenia. 

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni. Upieczone ciasteczka studzimy na kratce, a następnie dokładnie obtaczamy w cukrze pudrze (z przepisu pozostało nam 2/3 szklanki).

 

***

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia

wszystkim przyjaciołom i czytelnikom bloga

życzę

Czasu cudownie spędzonego z rodziną, spokoju, spełnienia marzeń

i dużo, dużo zdrowia! :-)

Judyta

 

 

Smacznego! :-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 88
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Top Blogi
Durszlak.pl