RSS
wtorek, 11 lipca 2017
Ciasto Ekler z truskawkami

Ten wpis miał zdecydowanie lepszy wstęp, ale podchodzę do niego trzeci raz. Za każdym razem wcześniej szkic mi się nie zapisał i czuję się już śmiesznie próbując odtworzyć w głowie to co napisałam poprzednie dwa razy.

Przejdę zatem do konkretów - to ciasto to podrasowana karpatka z dodatkiem soczystych truskawek - nikt mu się nie oprze :)

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO PARZONE

  • 3/4 szklanki wody
  • 90 g masła
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3 jajka

KREM BUDYNIOWY (CREME PATISSIERE)

  • 600 ml mleka
  • laska wanilii
  • 6 żółtek
  • 100 g cukru
  • 40 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej

BITA ŚMIETANA

  • 250 g śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru pudru

DODATKOWO

  • 300 g truskawek

 

*Proporcje podane w przepisie obliczone są na tortownicę lub formę na tartę o średnicy 25-27 cm. Ja ciasto wykonałam w formie w kształcie serca (około 15 cm) i trzech mniejszych foremkach (około 5 cm)*

 

Etap 1. Na początek przygotowujemy ciasto parzone. 

W garnku zagotowujemy wodę z masłem. Kiedy zaczyna bulgotać, ściągamy z ognia, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy, aż do dokładnego połączenia. Ciasto powinno odchodzić od ścianek garnka. Pozostawiamy do schłodzenia, a następnie dodajemy po jednym jajku i miksujemy. 

Przygotowane foremki smarujemy masłem, a następnie dłonią rozkładamy w nich ciasto. Nie zapominamy o brzegu formy.

Pieczemy około 20 minut w temperaturze 200 stopni, aż ciasto się zarumieni i wyrośnie.

 

Etap 2. Upieczone ciasto pozostawiamy do ostygnięcia, a w tym czasie przygotowujemy krem budyniowy.

Mleko wlewamy do dużego garnka. Dodajemy ziarna wydrążone z laski wanilii i zagotowujemy.

W osobnym garnku ucieramy żółtka z cukrem na puszystą masę. Pod koniec ucierania dodajemy stopniowo mąki, a na koniec pół szklanki gorącego mleka. Miksujemy na gładką masę.

Gotową pastę wlewamy do zagrzanego mleka, które cały czas trzymamy na małym ogniu. Energicznie ucieramy trzepaczką, aż zacznie gęstnieć i powstanie budyń. 

Gotowy budyń przykrywamy i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Etap 3. W misie miksera umieszczamy śmietanę kremówkę i cukier puder. Ubijamy, aż masa będzie sztywna.

 

Etap 4. Na upieczone ciasto ptysiowe nakładamy waniliowy krem budyniowy i wyrównujemy. Na wierzch nakładamy bitą śmietanę. Truskawki myjemy, obieramy i kroimy na połówki lub ćwiartki. Posypujemy po wierzchu ciasta. Przed podaniem schładzamy około 2 godziny w lodówce. 

 

 

 

Smacznego! :-)

wtorek, 04 lipca 2017
Mini-Pavlova z truskawkami i ananasem

Lekki jak chmurka, pełen soczystych owoców przysmak primabaleriny Anny Pawłowej, tym razem w wersji mni. Tak się składa, że jest też naszym ulubionym deserem, dlatego jest w czym wybierac na blogu jeśli chodzi o bezy. Dzisiej proponuję z dodatkiem kremu stracciatella i z dekoracją truskawkowo-ananasową. Pycha!

 

 

Składniki:

  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 250 g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

DODATKOWO

  • 200 g truskawek
  • połówka świeżego ananasa
  • 1/4 tabliczki gorzkiej czekolady (z lodówki)
  • 300 g śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru

 

Białka ubijamy z solą na sztywną pianę, pod koniec dodajemy po łyżce cukru i mąkę ziemniaczaną, cały czas miksując. Gotową pianę przekładamy na dużą, płaską blachę, wyłożoną papierem do pieczenia. Formujemy bezy o średnicy około 6 - 8cm (u mnie 8 sztuk). Jeśli zostanie Wam masy, lepiej dołożyć na wysokość, niż na szerokość, ponieważ bezy w piekarniku będą rosły.

Blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, a następnie zmniejszamy temperaturę do 140-150 stopni i pieczemy około 30 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim bezy do ostygnięcia na kolejne pół godziny. Gotowe bezy wyjmujemy z pieca. 

W czasie kiedy bezy odpoczywają po upieczeniu, można zabrać się za przygotowanie dekoracji.

Śmietanę kremówkę umieszczamy w misce razem z cukrem pudrem i ubijamy na sztywną masę. Zimną czekoladę ścieramy na tarce o dużych oczkach i powstałe wiórki przesypujemy do masy. Mieszamy i nakładamy ją na bezy.

Owoce obieramy i myjemy. Kroimy na mniejsze kawałki i dekorujemy nimi pavlove.


 

 

 

Smacznego! :-)

czwartek, 22 czerwca 2017
Deser Ptasie Mleczko

Deser, który przywołuje na myśl smaki dzieciństwa. Leciutka, rozpływająca sie w ustach pianka. Słodziutka i pyszna. A te pastelowe kolory po prostu skradły moje serce!

Polecam <3

 

Źródło: Miksturownik

 

 

 

Składniki:

  • 3 galaretki (truskawkowa, brzoskwiniowa, agrestowa)
  • puszka mleka skondensowanego, niesłodzonego

Dekoracja - opcjonalnie:

  • 100 ml śmetany kremówki 30%
  • 50 g sera mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • kilka truskawek 

 

Każdą galaretkę rozpuszczamy w 400 ml wrzącej wody, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Możecie oczywiście zdecydować się na inne smaki galaretek, chodzi o to, aby miały kontrastujące kolory.

Kiedy galaretki zaczynają tężeć i są "półpłynne" zabieramy sie za mleko. Dzielimy je na trzy równe części. Pierwszą część miksujemy, aż podwoi objętość, powoli dodajemy galaretkę i miksujemy dalej, aż do całkowitego połączenia. Przekładamy do pucharków (wychodzą około duże 4 porcje) i schładzamy w lodówce. W tym czasie przygotowujemy w takim sam sposób drugą warstwę. Kiedy jest gotowa, nakładamy ją na wierzch, a na koniec tak samo postępujemy z trzecią. Lekkie schłodzenie warstw pomędzy nakładaniem kolejnych warstw zapobiegnie pomeszaniu się kolorów.

Gotowe deserki schładzamy w lodówce, a w tym czasie przygotowujemy dekorację. W misie miksera  umeszczamy śmietanę, mascarpone i cukier puder. Miksujemy, aż powstanie gęsta masa. Nakładamy ją na wierzch pucharków przy pomocy szprycy cukierniczej lub łyżką i dekorujemy świeżymi truskawkami. 

Deser przechowujemy w lodówce i podajemy schłodzony.

 

 

 

Smacznego! :-)

sobota, 17 czerwca 2017
Tort śmietankowy z truskawkami

Najprostszy i najlepszy <3

Tort śmietankowy z truskawkami, bardzo lekki i idealny na lato. Ja postawiłam na modną dekorację w stylu "semi-naked cake" czyli bez posypki na bokach, delikatnie otoczony masą, tak, aby bszkopt przez nią prześwitywał :) Przygotowałam go na imprezę niespodziankę z okazji urodzin mojego Męża, dlatego musiał być piętrowy, aby zrobić piorunujące wrażenie :) Nie używałam stelaża, dobrze schłodziłam masy i upewniłam się, że góra jest bardzo lekka, dzięki czemu nic się nie zapadło. Zjedliśmy go co do okruszka!

 

 

 

Składniki:

BISZKOPT

mniejszy (średnica 15 cm)

  • 3 jajka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki mąki pszennej

większy (średnica 25 cm)

  • 7 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki mąki pszennej

MASA

  • 750 g sera mascarpone
  • 500 g śmietany kremówki 30%
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 400 g truskawek

DODATKOWO

  • do dekoracji - ulubone owoce: borówki amerykańskie, jeżyny, maliny, truskawki, czereśnie
  • kompot truskawkowy - do nasączenia

 

Biszkopty można upiec dzień wcześniej.

Zaczynamy od większego bszkoptu. Jajka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubjania dodajemy po łyżce cukier, a następnie żółtka. Kiedy masa jest pulchna dodajemy przesianą mąkę ziemniaczaną i mieszamy delikatnie łyżką. Kolejną dodajemy mąkę pszenną, również mieszając. Gotową masę przelewamy do tortownicy o średnicy około 25 cm, wyłożonej papierem do piczenia i pieczemy około 35 cmn w temperaturze 180 stopni. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika, zrzucamy na podłogę z wysokości kolan i wstawiamy do wyłączonego piekarnika, aż do ostygnięcia.

Robiąc mniejszy biszkopt postępujemy dokładnie tak samo. Pieczemy około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. Również rzucamy z wysokości kolan na podłogę.

Obydwa bszkopty pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Na następny dzień.

W dużej misie miksera umieszczamy mascarpone, kremówkę i cukier puder. Ubijamy, aż powstanie gęsta i sztywna masa. Truskawki myjemy, suszymy i obieramy z szypułek. Kroimy w plastry.

 

Składanie tortu:

Większy biszkopt przekrawamy na trzy części. Pierwszą z nich układamy na paterze, ponczujemy kilkoma łyżkam kompotu truskawkowego i rozsmarowujemy na wierzchu 1/4 masy. Na niech układamy plastry truskawek i dociskamy lekko. Przykrywamy drugim blatem i również dajemy 1/4 masy i truskawki. Nakrywamy ostatnim blatem biszkoptu. wierzch smarujemy odrobiną masy, aby mniejszy tort się przykleił. Te same czynności powtarzamy z małym biszkoptem, aby przełożyć go masą i owocami. Obydwa torty schładzamy około 3 godziny w lodówce.

Po tym czasie, mały tort układamy na dużym. Pozostałą 1/4 masy obtaczamy obydwa torty z wierzchu i dookoła. Robimy to nieregularne, niewielką ilością masy, aby biszkopt przez nią prześwitywał. Na koniec dekorujemy piętra ulubionymi owocami przyklejając je na kremie do tortu. 

 

Smacznego! :-)

 

niedziela, 04 czerwca 2017
Jajecznica z lubczykiem

Po przeprowadzce i w nowym stanie cywilnym wreszcie powracam do blogowania :) W nowym mieszkaniu nie mam jeszcze przystosowanego miejsca do fotografowania potraw, dlatego początkowo zdjęcia będą rozczarowywać i Was i mnie, ale mam nadzieję, że szybko oswoję się z nowym miejscem i ruszę z przepisami. Na razie w nowym piekarniku odważyłam się przygotować kilka dań obiadowych, ale niebawem przetestuję go pod kątem pieczenia ciast. 

 

fot. Aneta Wójcik

 

***


Dziś coś bardzo tradycyjnego dla mojego regionu - jajecznica z lubczykiem, która jest moim smakiem dzieciństwa. Babcia przygotowywała ją na wiosnę kiedy pojawiało się to zioło w ogródku. Takie śniadanie było również obowiązkowe W Zielone Świątki, dlatego my z Mężem dziś rano się nią zajadaliśmy. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, koniecznie nadróbcie zaległości :)

 

 

Składniki:

  • 6 jajek (najlepiej od szczęśliwych kurek)
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki posiekanego lubczyku
  • mała cebula
  • 3 łyżki masła
  • sól i pieprz (do smaku)

 

Na patelni topimy masło. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na maśle.

W misce roztrzepusjemy jajka z mlekiem. Doprawiamy do smaku świeżo zmielonym pieprzem i solą. 

Jajka wylewamy na podsmażoną cebulę i smażymy jajecznicę około 3 mnuty na średnim ogniu, delikatnie mieszając drewnianą łyżką. Jeśli lubimy jajecznicę bardziej ściętą trzeba mieszać jajka częściej i smażyć je dłużej. Pod koniec dodajemy posiakny lubczyk i dalej mieszamy.

Gotową jajecznicę przekładamy na talerze i podajemy ze świeżym chlebem.

 

Smacznego! :-)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 90
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Top Blogi
Durszlak.pl