RSS
niedziela, 04 czerwca 2017
Jajecznica z lubczykiem

Po przeprowadzce i w nowym stanie cywilnym wreszcie powracam do blogowania :) W nowym mieszkaniu nie mam jeszcze przystosowanego miejsca do fotografowania potraw, dlatego początkowo zdjęcia będą rozczarowywać i Was i mnie, ale mam nadzieję, że szybko oswoję się z nowym miejscem i ruszę z przepisami. Na razie w nowym piekarniku odważyłam się przygotować kilka dań obiadowych, ale niebawem przetestuję go pod kątem pieczenia ciast. 

 

fot. Aneta Wójcik

 

***


Dziś coś bardzo tradycyjnego dla mojego regionu - jajecznica z lubczykiem, która jest moim smakiem dzieciństwa. Babcia przygotowywała ją na wiosnę kiedy pojawiało się to zioło w ogródku. Takie śniadanie było również obowiązkowe W Zielone Świątki, dlatego my z Mężem dziś rano się nią zajadaliśmy. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, koniecznie nadróbcie zaległości :)

 

 

Składniki:

  • 6 jajek (najlepiej od szczęśliwych kurek)
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki posiekanego lubczyku
  • mała cebula
  • 3 łyżki masła
  • sól i pieprz (do smaku)

 

Na patelni topimy masło. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na maśle.

W misce roztrzepusjemy jajka z mlekiem. Doprawiamy do smaku świeżo zmielonym pieprzem i solą. 

Jajka wylewamy na podsmażoną cebulę i smażymy jajecznicę około 3 mnuty na średnim ogniu, delikatnie mieszając drewnianą łyżką. Jeśli lubimy jajecznicę bardziej ściętą trzeba mieszać jajka częściej i smażyć je dłużej. Pod koniec dodajemy posiakny lubczyk i dalej mieszamy.

Gotową jajecznicę przekładamy na talerze i podajemy ze świeżym chlebem.

 

Smacznego! :-)

czwartek, 13 kwietnia 2017
Galaretkowiec

Tym wpisem przynajmniej spróbuję przywołać wiosnę :-) Bardzo smaczne, podzielne i proste w przygotowaniu ciasto. Takie kolorowe i lekkie jak puch. Same zalety :-) Biszkopt idealnie przekrawa się na dwie części, a przygotowanie galaretek do pokrojenia, może się wydawać skomplikowane, ale tylko na pierwszy rzut oka. Jestem pewna, że każdy sobie poradzi. Polecam!

 

Źródło, z moimi zmianami: Gotuję, bo lubię

 

 

Składniki:

BISZKOPT

  • 8 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

MASA

  • 700 ml kremówki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny

DODATKOWO

  • 4 różnokolorowe galaretki
  • cukier puder (do posypania)

 

Biszkopt można upiec w ten sam dzień lub dzień wcześniej.

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną masę. Pod koniec dodajemy po łyżce cukier, a następnie po jednym żółtku, cały czas miksując. Mąki mieszamy ze sobą i przesiewamy. Powoli dodajemy do masy i mieszamy delikatnie łyżką, aż składniki się połączą.

Gotową masę biszkoptową przelewamy do formy 25x38 cm wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 30 - 35 minut w temperaturze 180 stopni. Upieczony biszkopt wyjmujemy z pieca i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy jest zimny, przekrawamy go na pół. 

Każdą z galaretek wsypujemy do osobnego naczynia, najlepiej płaskiego i zalewamy 400 ml wrzątku. Kiedy są chłodne, wsadzamy je do lodówki, aby stężały. Gotowe galaretki kroimy w kostkę.

Jeden plaster biszkoptu umieszczamy ponownie w formie. Żelatynę zalewamy wrzątkiem - około 1/3 szklanki, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. Dodajemy żelatynę i mieszamy, aż się połączy z masą. Dodajemy pokrojone galaretki i od razu wykładamy na pierwszy blat ciasta. Przykrywamy drugim blatem i lekko dociskamy. Pozostawiamy w lodówce na całą noc.

Na drugi dzień przed krojeniem posypujemy cukrem pudrem. 

 

 


 

Smacznego! :-)

niedziela, 26 marca 2017
Biało-czerwony deser z chia

Prosty i szybki w przygotowaniu, zdrowy i bardzo smaczny. Czego chcieć więcej? Przecież to deser idealny! :) Jak to mówią moi uczniowie 10/10 :) 

Uwielbiam desery owocowe z chia bo wiem, że mogę je jeść bez wyrzutów sumienia. Ten jest w barwach biało-czerwonych i przygotowałam go specjalnie na dzisiejszy piłkarski wieczór.  Polecam!

 

 

Składniki:

  • 450 g mrożonych truskawek
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 2 szklanki mleka
  • 12 łyżek nasion chia
  • 4 łyżki wiórek kokosowych
  • liofilizowane lub świeże owoce do dekoracji

 

Podany przepis wystarczy na 4 porcje i zawiera niewielkie ilości miodu i cukru. Jeśli lubicie słodsze, dodajcie koniecznie więcej :)

7 łyżek nasion chia wsypujemy do garnka i zalewamy 2 szklankami mleka. Dodajemy 1 łyżeczkę miodu. Mieszamy i odstawiamy do lodówki na około 20 minut, aż delikatnie zacznie się żelować.

Mrożone truskawki umieszczamy w garnku, dodajemy 2 łyżki wody, 1 łyżeczkę brązowego cukru i 1 łyżeczkę miodu. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy chwile, aż owoce będą miękkie. Nadmiar soku zlewamy do szklanki (nie będzie nam potrzebny, można śmiało wypić), a owoce miksujemy na puree przy pomocy ręcznego blendera. Schładzamy 10 minut w lodówce. Po tym czasie dodajemy 5 łyżek nasion chia, mieszamy i znów odstawiamy na 10 minut do lodówki.

Przygotowujemy 4 pucharki lub szklanki. Na spód rozdzielamy gęstą czerwoną masę. Wkładamy na 10 minut do lodówki, aby jeszcze odrobinę stężała. Na wierzch nakładamy białą masę, będzie ona bardziej płynna, ale stężeje w lodówce. Po wierzchu posypujemy łyżką wiórek kokosowych i dekorujemy owocami.

Schładzamy w lodówce minimum 4-6 godzin, a najlepiej całą noc.

 

Smacznego! :-)

 

poniedziałek, 20 marca 2017
Odrywany chlebek ziołowo - czosnkowy

Bułeczki i chlebki ziołowe to nasze ulubione pieczywo do sałatek i kanapek. Ja i Mateusz je dosłownie pochłaniamy :) Ten chlebek jest mięciutki i bardzo aromatyczny, a do tego prosty w przygotowaniu. Smakował nam bardzo. Polecam!

 

Źródło: Gotuję, bo lubię

 

 

Składniki:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 7 g drożdży suchych
  • 4 łyżki masła + 100 g
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3/4 szklanki posiekanych, świeżych ziół (u mnie natka pietruszki)
  • 6 ząbków czosnku
  • 1/2 szklanki startego parmezanu

 

Mąkę łączymy z drożdżami solą i cukrem. Masło roztapiamy w garnuszku (4 łyżki) i studzimy. Do mąki dodajemy mleko, jajka i przygotowane masło. Zagniatamy ciasto i wyrabiamy, aż będzie jednolite i elastyczne, przykrywamy ściereczka i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę.

Po tym czasie wyrośnięte ciasto kładziemy na podsypaną mąką stolnice i wałkujemy na prostokąt. Masło (100 g) roztapiamy i smarujemy nim ciasto. Posypujemy ziołami i posiekanym drobno czosnkiem, a na koniec tartym parmezanem (zostawiamy 2 łyżki do posypania po wierzchu).

Ciasto kroimy na pasy około 10 centymetrowe i nakładamy jeden na drugi (dwa pasy razem). Tak przygotowane pasy kroimy na kostkę o boku około 12 cm. Układamy je na sobie, a następnie przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki. Wierzch posypujemy resztą tartego parmezanu. Tak przygotowane ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką na około 20 minut. 

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 3 - 35 minut, aż nabierze pięknego koloru. 

Najlepiej smakuje jeszcze ciepły :)

 

 

Smacznego! :-)

piątek, 10 marca 2017
Tort "Oreo" na 6 urodziny bloga! :)

Tyle się dzieje w moim życiu, że na blogowanie czasu brak. Masa pracy w szkołach, dużo stresu, przygotowania do ślubu, który zbliża się wielkimi krokami i niestety częste choroby powodują, że opadłam z sił. Pojawiam się sporadycznie, ale proszę, nie traćcie wiary we mnie, bo jestem tu zawsze na dobre i na złe.

5 lutego minęło 6 lat odkąd dokonałam pierwszego wpisu i właśnie dziś, z miesięcznym opóźnieniem świętuję tą rocznicę wspaniałym tortem Oreo. Cudowna, słodziutka masa z tymi popularnymi ciasteczkami, idealnie uzupełniała wilgotne ciasto czekoladowe. Poezja :)

Dziękuję Wam Kochani za te wszystkie lata. Życzcie mi kolejnych jeszcze lepszych!

 

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 4 jajka
  • 200 ml mleka
  • 170 ml oleju
  • 1,5 szklanki cukru
  • 200 g mąki
  • 80 g kakao
  • 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody

MASA

  • 500 g mascarpone
  • 250 ml kremówki 36%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 10 ciastek Oreo

DEKORACJA

  • ciastka Oreo (około 10)

 

W jednym naczyniu łączymy składniki suche na ciasto: mąkę, sodę, proszek do pieczenia, kakao i cukier. W drugim roztrzepujemy jajka z mlekiem i olejem. Zawartość obydwu naczyń łączymy i dokładnie mieszamy. 

Formę o średnicy 21 cm wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy na nią ciasto. Pieczemy około 60 minut w temperaturze 170 stopni, do tak zwanego suchego patyczka. Gotowe ciasto wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia. 

Kiedy ciasto jest chłodne przekrawamy je na trzy blaty. z górnego blatu odcinamy "górkę". Ciasto najczęściej nie wyrasta równo tylko właśnie z tak zwaną górką, którą użyjemy do dekoracji boków.

W misie miksera umieszczamy mascarpone, cukier puder i kremówkę. Ubijamy, aż powstanie sztywna masa. Na koniec dodajemy pokruszone ciasteczka oreo i jeszcze chwilę miksujemy.

Pierwszy blat ciasta układamy na paterze i smarujemy go 1/3 masy. Przykrywamy drugim blatem i smarujemy kolejną porcją (1/3) masy. Przykrywamy wierzchem ciasta. Pozostałą masą smarujemy boku tortu i jego wierzch. 

Odciętą "górkę" ciasta kruszymy drobno do osobnej miski. obtaczamy ciastem bok tortu. Wierzch dekorujemy pozostałym kremem i ciasteczkami. 

 

 

 

Smacznego! :-)

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 90
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Top Blogi
Durszlak.pl